12 sie 2018

7 rzeczy, które zaskoczyły mnie w Grecji

Cześć! Niecały tydzień temu wróciłam z chłopkiem ze słonecznej Veliki w Grecji i z tej okazji postanowiłam przygotować dla Was post, w którym opiszę czego nie wiedziałam o Grecji i co mnie w niej zaskoczyło. Przy okazji wstawię też zdjęcia ze swojej sesji w Velice w ubraniach od Zaful (klik) oraz linki do konkretnych ubrań.



1. Woda i chleb za darmo 



Za każdym razem w jakiej to restauracji/fast-foodzie nie byliśmy otrzymywaliśmy darmową wodę i chleb, jeszcze przed tym jak zamówiliśmy cokolwiek. Z początku nie wiedząc o tym, gdy kelner nam przyniósł wodę, mimo, że zamawialiśmy piwo zdziwiliśmy się i próbowaliśmy to wytłumaczyć. Ale później zauważyliśmy, że to tutaj norma i przestaliśmy na to zwracać uwagę. Jest to na pewno fajne rozwiązanie i szkoda, że nie ma czegoś takiego w Polsce, przynajmniej na czas tych upałów.



2. Dobra znajomość angielskiego 


sukienka - Zaful (klik)

Słyszałam sporo razy, że w Grecji nie zawsze jest prosto się porozumieć, ale nie wiem czy jest to mit, czy my po prostu tak dobrze trafiliśmy. Co prawda nasz angielski zazwyczaj był na wyższym poziomie niż Greków, na których trafiliśmy, ale to nie zmienia faktów, że nie mieliśmy żadnego problemu się z nimi dogadać. No może jeden raz w sklepie spożywczym, gdy prosiliśmy o coconut water ( woda kokosowa ), a oni nam zaproponowali mleko migdałowe, ale postanowiliśmy machnąć już na to ręką i wziąć to mleko.



3. Nocny tryb życia


sukienka - Zaful (klik)
okulary - Zaful (klik)

Życie w Velice rozpoczyna się po 21. Podczas, gdy w dzień były pustki, tak wieczorem na mieście można spotkać tłumy greków, aż przejść się nie da. Dodatkowo napomknę tu, że są oni bardzo powolni i mnie osobiście to irytowało niesamowicie. Co ciekawe tłumy można było spotkać do 2-3 w nocy. Po kilku dniach śmialiśmy się, że sami się przerzuciliśmy na grecki tryb życia, bo chodziliśmy spać około 2 w nocy i wstawaliśmy około 13. 


4. Papier do śmietnika




O tym, że papier toaletowy wrzuca się do śmietnika, a nie toalety, może spora część z Was słyszała. Ja natomiast dowiedziałam się o tym fakcie na miejscu od właścicielki naszego hotelu. Jak się okazuje spowodowane jest to bardzo wąskimi rurami kanalizacyjnymi w Grecji i przy wrzucaniu papieru jest duża szansa zapchania. I muszę Wam przyznać, że pamiętanie by przypadkiem nie wrzucić papieru było dla mnie bardzo trudne, z uwagi, że w Polsce taką rzecz każdy robi mechanicznie.


5. Grecy na wakacjach




Nasza miejscowość jak się okazało jest mało turystycznym miejscem i więcej tam można było spotkać Greków niż zagranicznych turystów, co dla nas osobiście było dużą zaletą, bo mogliśmy obserwować Greków nie tylko z perspektywy mieszkańców, ale także z perspektywy turystów. Dzięki temu zauważyliśmy, że są ludźmi, którzy bardzo lubią spędzać czas na siedzeniu, rozmawianiu i jedzeniu. Będąc w restauracji niezwykle często widać kilku, a nawet kilkunastu osobowe rodziny, które zamawiają niezliczoną ilość dań, a potem siedzą parę godzin jedząc i rozmawiając. 


6. Puste plaże 




Każdy kto choć raz był na polskiej plaży wie jak to wygląda. Pełno ludzi i jeszcze więcej parawanów, aż czasem ciężko przejść. Tutaj było zupełnie inaczej. Kiedy rozłożyliśmy ręczniki z każdej strony mieliśmy pustą przestrzeń około 10-15 metrów. Do tego żadnych parawanów. No i w takim otoczeniu naprawdę można odpocząć, szczególnie jak nikt Ci nie krzyczy nad uchem ''Gotowana kukurydza!''. Razem z chłopakiem śmieliśmy się, że plaże takie puste, bo Grecy dalej śpią (ewentualnie jedzą).


7. Wszędzie anyż




Nigdy nie przepadałam za anyżem, ale po wakacjach tutaj wyjątkowo się zraziłam. Wiadomo, że jest on w podstawowych greckich alkoholach - ouzo i tsipuro, ale kiedy poszliśmy z chłopakiem kupić jakieś kwaśne żelki, które wyglądały całkowicie normalne, a jak się okazało też były z anyżem to stwierdziliśmy, że to lekka przesada. Uznaliśmy, że smakują jak dezodorant, także polecam uważać na żelki w Grecji, jeśli nie szczególnie przepadacie za anyżem.

Medaliki - Zaful (klik)
Kolczyki - Zaful (klik)

Mam dla Was w planach jeszcze co najmniej dwa posty z grecji w tym m.in co warto tam zjeść, więc obserwujcie bloga i instagrama na bieżąco! 
Dajcie znać czy byliście kiedyś w Grecji i jak Wam się podoba stylizacja z sukienką w groszki ;) 



19 komentarzy:

  1. Zdziwiłam się bardzo faktem, że mało osób jest na plażach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW ile ja bym dała żeby się tam znaleźć , zazdroszczę ... mega blog :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy post, jak kiedyś pojadę do Grecji będę wiedziała na co zwrócić uwagę! :)
    Najbardziej zaskoczył mnie 7 punkt.
    Cudowna sukienka - aż przypomniałam sobie, że mam po mamie sukienkę w groszki, koniecznie będę musiała wyciągnąć ją z szafy :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju ale zazdroszczę! Bardzo fajne fakty 😊 Śliczne zdjęcia ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tym chlebiekm i wodą to mają fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny wpis, piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne zdjecia i bardzo przydatny post dla osoby , która wybiera się do Grecji pierwszy raz 😃 pozdrawiam i zapraszam ❤️

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wpis, tym bardziej, że sama planuję wyjazd do Grecji:)
    Dzięki za fajne info:)

    www.justcleo.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Very beautiful photos, I like it. Great post :)

    New post: http://www.alexandarstanisavljevic.com/2018/08/fantastic-weekend-zen-hotel.html

    http://www.alexandarstanisavljevic.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne ciekawostki. A te puste plaże - marzenie :)
    kreatywnienafotografii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Też byłam niedawno w Grecji, tylko na Krecie i również zauważyłam to, że oni są bardzo, ale to bardzo powolni. Czasem to jest irytujące aż :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam w Grecji ale panowały tam całkowicie inne obyczaje. Nie podawano u Nas w restauracji za darmo wody i chleba. Plaże były zazwyczaj zapełnione w całości. Myślę,że to w dużej mierze zależy od miejscowości w której wypoczywamy.
    Ciekawy post,pozdrawiam:)

    https://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny post! Zdziwiłam się odnośnie tej wody i chleba, no ale chyba najbardziej zszokował mnie ten papier do kosza, bo jak zauważyłaś w Polsce wrzuca się go mechanicznie i pewnie ciężko byłoby się odzwyczaić XD

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam koleżankę Greczynkę i faktycznie wspominała kiedyś o darmowym chlebie i wodzie. Kto by pomyślał :) a po angielsku mówi perfekcyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. nie wiedziałam że w grecji dają damowy chleb! bardzo ciekawy post <3
    Zapraszam do siebie kochana <3
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie byłam w Grecji, na wakacje, weekendy czy jakies wypady zagraniczne zawsze kierujemy sie do Hiszpanii, bo kochamy to Panstwo. Zreszta newsy o uchodzcach atakujących wczasowiczow w Grecji, Wloszech nie zachęcają. Z drugiej strony chyba przemyśle maly wypad do Grecji gdzies w okolicach Lutego :) Piekne zdjecia poza tym!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze marzyło mi się odwiedzić Grecję, może uda się jeszcze w tym roku przez jakie last minute :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Prześliczne zdjęcia! Nigdy nie byłam w Grecji, ale może uda mi się tam pojechać w przyszłym roku. To moje ogromne marzenie. Super, że wpadłam na Twojego bloga, bo teraz, jeśli kiedyś odwiedzę Grecję, na pewno nie dam się zaskoczyć darmowej porcji chleba i wody, ani tłumom na ulicy w środku nocy :)
    Pozdrawiam.

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń