13 lut 2016

Walentynki okiem singla

Od 2 miesięcy nie golisz nóg, a Twój kot zapytany o to, czy woli spędzić dzień z Tobą , czy dostać nową kuwetę, zastanawia się jaki żwirek wybrać? Najprawdopodobniej jesteś singielką, a już niedługo będzie Twój znienawidzony dzień, w którym zioniesz nienawiścią do wszystkich spotkanych par na mieście, a od serduszek, które widzisz wszędzie, zbiera Ci się na wymioty. Tak, już jutro będą Twoje upragnione walentynki.





Oczekiwania :
Masz ochotę na obejrzenie komedii romantycznej? Myślisz sobie, że udzieli Ci się klimat i może zrozumiesz te wszystkie pary, które na złość obnoszą się miłością?
Rzeczywistość :
Skończy się na maratonie dramatycznych historii miłosnych takich jak Titanic. Obudzisz się z rozmazanym make-upem i na kacu.





Oczekiwania :
Widzisz idącą sobie parę ulicą? Obydwoje co chwilę muszą przystawać, by okazywać sobie czułości. Oczywiście cieszysz się ich szczęściem.
Rzeczywistość :
Bullshit! Tak naprawdę masz ochotę rzygnąć tęczą. W dodatku ta dziewczyna idąca z bukietem kwiatów cholernie Cię denerwuję. Z pewnością zaczęłaś się już zastanawiać 'W czym jest lepsza ode mnie?'

Oczekiwania :
Nie masz faceta, więc myślisz o wspólnym, babskim wyjściu? Kto wie, może kogoś wyrwiesz i nie spędzisz tych walentynek samotnie?
Rzeczywistość :
Oh przykro nam, ale wszystkie Twoje przyjaciółki mają już chłopaków i zarezerwowane miejsce w restauracji. So close!

Oczekiwania :
Liczysz, że obudzi Cię dźwięk tysięcy SMSów od znajomych, a w ciągu dnia dostaniesz tysiąc walentynek. I co, że nie masz chłopaka? Twoi znajomi na pewno o Tobie nie zapomną! Poza tym, z pewnością ktoś się w Tobie podkochuje. 
Rzeczywistość: 
Jedyny SMS to ten, który dostajesz od Orange, a walentynkę w postaci kupy na środku Twojego pokoju zostawia Ci pies. 

Możliwości spędzenia tego święta dla par jest wiele. Kino, basen, romantyczna kolacja...Ale co masz zrobić ty, singielko, kiedy status związku na facebooku to wciąż 'wolna', a śniadanie do łóżka robi Ci mama?


1. Olej to. ( Wal tynki )   

Opcja pierwsza jest chyba najprostsza- po prostu udawaj, że nie masz pojęcia, jakie jest dzisiaj święto i że wcale nie zauważasz śliniących się w okół Ciebie par. A jeśli ktoś pyta Cię, jak obchodzisz walentynki, to po prostu zatykaj uszy i zacznij śpiewać.

2. Kolacja we dwoje

Oczywiście Ty oraz telewizor. Weź duże pudełko lodów i obejrzyj komedię romantyczną, a potem ubolewaj nad swoją samotnością. Następnie wejdź na facebooka i oglądaj zdjęcia swoich obściskujących się znajomych. Skończ dzień nawalona w trzy dupy. Bo jak to mówił Serafin - Niektórzy będą walić tynki, inni będą walić drinki, a inni będą walić coś innego.


3. Wypad na miasto

W końcu mówisz sobie dość. Chcesz spędzić właśnie te walentynki w magiczny sposób, mimo, że nie masz drugiej połówki. Stop przesiadywaniu przed telewizorem i laptopem- trzeba wyjść i się rozerwać. Ubiór masz już zaplanowany od tygodnia i napalasz się bardziej niż nie jedna Twoja przyjaciółka w związku. Jednak kończy się jak zawsze- każdy klub jest zapełniony obściskującymi się parami, a miejsca w restauracjach są zajęte. Ale spokojnie, noc jest jeszcze młoda, zawsze możesz wrócić do domu i włączyć maraton filmowy. [patrz punkt 2]



Dzisiaj obie założyłyśmy sobie snapchata, a więc zapraszajcie oraz piszcie swoje snapy :) 

                                    Agrafka                                                              Liseł


A jak Ty spędzisz te walentynki?

 

50 komentarzy:

  1. zabawny post, chociaz ja nie lubie tego typu dziewczyn które w walentynki placza i nienawidza swiata :D ja walentynki spędzam w pracy, ale ktos musi pracowac, zeby inny mogl sie bawic, he he ale ja zabawna/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w sumie nie ubolewam nad walentynkami. Święto jak święto, takie jak tłusty czwartek. Ten dzień spędzę sama, w domu a jedynym planem jest mocne cardio!Polecam wszystkim singielką :D
    http://alexianero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. E tam, ja zawsze lubiłam oglądać sama takie romansidła :D

    Nowy post, zapraszam!
    Zaobserwuj, jeśli ci się spodoba! ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie rozumiem tego całego użalania się w Walentynki :D To tak, jakbym płakała nad pączkiem i faworkiem w Tłusty Czwartek.

    INNA MYŚL [blog] | MÓJ KANAŁ NA YOUTUBE

    OdpowiedzUsuń
  5. haha podoba mi się ten post :D ach te walentynki

    http://zyciepiszehistoriee.blogspot.com/

    Pozdrawiam Zuzia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam wasz styl pisania, teraz mam ferie to muszę nadrobić zaległości i przeczytać posty. Co do tego to świetnie napisane. Ja tam nie narzekam będę siedzieć w domu, albo coś innego się znajdzie.

    http://moja-pasja-agata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie lubię walentynek i nic nie wskazuje na to, że je polubię :D
    Dziękuję za rady.
    http://side-of-life.blogspot.com/ - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię Walentynek, i nawet jak mam chłopaka to jego najbardziej nie znoszę ;p
    Nie wiem czy mi się wydaje czy to specjalnie, ale w punkcie 2 od połowy macie to samo co w 3.
    http://swiatrico.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie specjalnie nie zauważyłyśmy, dzięki :)

      Usuń
  9. Bardzo zabawny post. Ja nie lubię Walentynek oraz miłości, więc spędze je z rodziną na meczu.
    neversaynever171.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahah, świetny post Oczekiwania vs rzeczywistość xd
    Ja walentynki spędzę jak typowa Singielka przed telewizorem bądź komputerem :,D
    Mój blog, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha mega post :)
    nulaamynewblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja walentynki spędzam z moim chłopakiem... Laptopem oczywiście!
    Post jest jak zwykle tak bardzo prawdziwy, że nie wiem czy powinnam się zacząć śmiać czy płakać nad sobą hahah

    Pozdrawiam xx
    >ONLYMERY55.BLOGSPOT.COM<

    OdpowiedzUsuń
  13. Samą prawdę zawarłaś w tym poście! Ja Walentynki spędzam z chemią :D

    Gratuluję! Wygrałaś u mnie mini konkurs, link do Twojego bloga znalazł się u mnie na pasku bocznym :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja jestem singielką i ogoliłam wczoraj nogi, bo robię to dla siebie, a nie dla faceta, tak jak ubieram się dla siebie, a nie dla kogoś ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nienawidzę walentynek, całe szczęście od razu potem (15 lutego) jest nasz dzień, dzień singla :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja w sumie nie ubolewam że jestem singielka. Chociaż przyznam, ktoś mógłby się pojawić :D
    http://mypink-glasses.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tam faceta do szczęścia nie potrzebuję, bo jestem silną i samowystarczalną kobietą i nie potrzebuję kogoś, aby się o mnie "troszczył". A walentynki spędzam z prawdziwą miłością - fizyką i laptopem. (NIEPOTRZEBNE WYKREŚLIĆ).
    http://momentcatcher00.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Post jest tak bardzo realistyczny... Świetnie to wszystko napisałaś :D Aż zaobserwuję :D Kilka razy wybuchnęłam śmiechem jak to czytałam ☺☺

    http://pyzapworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny post. Taki zabawny :D

    Pozdrawiam.
    http://angelikabien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny post 😊 z takim humorem ale prawdziwym :) 2punkt jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja ten dzień spędziłam z przyjaciółką na szwendaniu się na mieście, po parku i lodach w Macdonaldzie. Jednak od razu z niego wyszłyśmy, bo pełny był obściskujących się par. I pełno przystojniaków z dziewczynami :(

    :* ♥ :) Pozdrawiam cieplutko! :) ♥ :*
    ♥justmeandmyfancy8.blogspot.com- klik!♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziewczyny jesteście świetne! Poprawiłyście mi humor tym postem i bez zastanowienia leci obserwcja *-*

    Ja za to w walentynki wale drinki! :D
    Pozdrawiam ciepło!
    http://beestyourfashioon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze wszystko ujęte haha :d ja chociaz mam chłopaka walentynki spędziłam sama :)

    www.marijory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja od siebie dodam jeszcze czwartą możliwość, na którą wpadłem kilka lat temu. Walentynki to święto miłości, a przecież nie kierujemy tego uczucia tylko do naszej drugiej połówki. Kochamy przecież swoich rodziców, dziadków, rodzeństwo, czy po prostu ogólnie rodzinę, a także naszych przyjaciół i bardzo dużo innych osób. Możemy właśnie tego dnia tę naszą miłość wyrazić :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja tam olewam totalnie walentynki. Tak naprawdę dopiero ten post przypomniał mi, że to dzisiaj..
    Ogólnie uważam, że to dość dziwne święto. Komercyjne, aż parzy. Przejmować się? A czym? Życie singla to bajka, nie trzeba się martwić o jakieś głupie fochy, kłótnie czy nieporozumienia, robi się to na co ma się ochotę. :>

    ~piszę jako silna, samowystarczalna, niezależna kobieta, wkrótce z 7 kotów i która potrafi już sama otworzyć sobie słoik z ogórkami.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja walentynki spędzam przed komputerem oglądając filmy ;)
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaaa nigdy walentynek nie obchodzilam i raczej nie bede :)))))

    http://treamicii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Walentynki nie sa dla mnie. To dzień jak każdy inny.
    http://screatlieve.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Walentynki dzień jak co dzień. Zakochani codziennie powinni okazywać sobie miłość a nie aby raz w roku. Nie ma co przeżywać :D
    www.nessperfection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedyś nie obchodziłam walentynek, wydawało mi się, że to dzień jak każdy. Przecież miłość trzeba sobie okazywać na co dzień, a nie od święta. Zmieniłam jednak zdanie, kiedy pochłonął nas wir pracy. Wtedy każde święto w kalendarzu wydaje się być godne uwagi i jest pretekstem do spędzenia czasu razem :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Walentynki nie są tylko dla par! Przecież każdy z nas kogoś lub coś kocha (choćby blogowanie?). Cieszmy się najbliższymi, doceniajmy to co mamy!
    xoxo,
    http://xiyavalentina.blogspot.com/2015/12/last-in-2015.html

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo ciekawy post :)
    podoba mi się tu u Ciebie! powodzenia w dalszym blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam Wasze posty bo zawsze mają ze sobą nutkę sarkazmu, brakuje takich w blogosferze, co jest dużym plusem dla Was! :) Ja swoje wakacje spędziłam na zakupach, meczu i sesji z przyjaciółką :D Mój blogowy snap: baiws

    Zapraszam na najnowszy post! ♥
    http://natasiak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak zwykle genialny wpis pełen dobrego humoru :) Oby tak dalej!

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
  35. Z takim postem się jeszcze nie spotkałam :)
    Bardzo miło się czytało i jesteście naprawdę zabawne!
    Również oglądam Serafina i nie mam pojęcia, dlaczego ludzie się tak przejmują tym dniem. Przecież to dzień jak każdy.
    Pozdrawiam i dalszych sukcesów w blogowaniu, dystans jak najbardziej jest potrzebny w naszym życiu :3

    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo fajny post, oryginalny :D Ja Walentynki spędziłam w gronie bliskich mi osób. Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam Waszego bloga. Każdy temat opisujecie w humorystyczny sposób. :) Ja swoje Walentynki spędzałam z koleżankami na mieście ♥

    kasia-kate1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja pierwszy raz nie należę do tej grupy bez drugiej połówki, ale tak dobrze mi się to czytało, poprawiłaś mi humor hahah :D.
    http://ania-ania3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja na szczęście walentynki spędziłam poza domem. I nie żałuję :D
    Poszerzając horyzonty - Klik!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja z Lubą byłem na meczyku (Lech Poznań vs Termalica Bruk-Bet Nieciecza), wcześniej zrobiliśmy sobie domową tortillę, a po piłkarskim spektaklu winko i jakaś animacja, chyba to był Dobry Dinozaur. Całkiem spoko dzionek! ;]

    Szczególnie spodobało mi się początkowe zdanie, które w przeciwieństwie do reszty pościku, było takie niespotykane: "(...) Twój kot zapytany o to, czy woli spędzić dzień z Tobą , czy dostać nową kuwetę, zastanawia się jaki żwirek wybrać?". Hehe, zaśmiane ;d

    MÓJ ZAJEBIASZCZY BLOG (KLIK!)

    OdpowiedzUsuń
  41. HAHAHAHAHAHA!!!! Dobry post! Dawno się tak nie uśmiałam :D Ciekawe jaką żwirek wybrałby mój kot xd


    Zapraszam do siebie ;) sszuminska.blogspot

    OdpowiedzUsuń
  42. Jakież to szczęście że nie jestem singlem, w dodatku kobietą-singiel :D /Mikołaj

    Dwie Perspektywy Blog [Klik]

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajny post, ja szczęśliwie nie jestem singlem od kilku dobrych lat, ale wcześniej zawsze starałam się pozytywnie spędzać walentynki, na przykład z przyjaciółkami :)
    Zapraszam do mnie na rozdanie ZARA :)
    foxyladyme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Hahahaha, post bardzo zabawny, uśmiech cały czas mi towarzyszył gdy go czytałam. Singielką aktualnie jestem, ale w tym roku w ogóle zapomniałam o walentynkach
    Pozdrawiam
    www.veroniiic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie mam snapchata :D
    Bardzo ciekawe i śmieszne porady
    Może skorzystam za rok.

    normal-unnormal-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja w Walentynki byłam chora, więc nie ruszałam się z domu. I w sumie dobrze - nie musiałam patrzeć na liżące się pary

    OdpowiedzUsuń